Ischia – ukryty włoski klejnot,

czyli dokładny przewodnik po neapolitańskiej wyspie


Ischię odkryłam całkowicie przez przypadek. Lato 2018, ustalony wyjazd do Grecji z przyjaciółką pod koniec sierpnia – wszystko było zaplanowane.  Mimo, że uwielbiam sama planować swoje podróże – tym razem wybrałam biuro podróży. Szukając korzystnych ofert natrafiłam na coś, o czym wcześniej nie słyszałam. Wszystko wydawało się idealne – Włochy, ulubione miejsce neapolitańczyków, brak ogromnej ilości zagranicznych turystów, czyli tak zwane prawdziwe, wielkie, włoskie wakacje. Przyjaciółki nie musiałam namawiać – tydzień później byłyśmy już w Neapolu.

To właśnie z Neapolu, a tak naprawdę z jego przedmieść zaczęłyśmy naszą podróż. Pierwsza włoska pizza podana na kawałku papieru smakowała wyśmienicie. Później promem przepłynęłyśmy na naszą cudowną wyspę.

Jakie było nasze pierwsze wrażenie? Idealny klimat, brak przepychu i roślinność na każdym kroku. Idealnie.

Forio

To właśnie w tym mieście był usytuowany nasz hotel. A dokładnie około 1,5 km od miasta. Fakt, miałyśmy kawałek, aby dotrzeć do centrum , ale widoki po drodze zdecydowanie nam to wynagrodziły. A w zamian zyskałyśmy świetny hotel z najlepszą kuchnią pod słońcem i piękną plażą nieopodal.

Jeśli również kochacie dobrze zjeść podczas podróży to Ischia pod tym względem na pewno Was nie zawiedzie. Jedzenie w tym regionie jest nieziemskie, a głównym dodatkiem do większości tutejszych dań są jedyne w swoim rodzaju cytryny (uwierzcie, tutaj można je jeść jak pomarańcze!). To tutaj zjadłam najlepsze danie w swoim życiu i nie wiem czy kiedyś coś pobije cytrynowe risotto, które miała okazję spróbować w hotelowej restauracji.

Większość hotelowych restauracji na tej wyspie serwuje obiadokolację a la carte. Jest to świetna opcja, bo jedzenie jest zawsze świeże i pyszne. A dania to typowo neapolitańskie specjały.

Jeśli chodzi o Forio –  to bardzo wyluzowane, przyjemne i ciche miasteczko, które odżywa wieczorami. Warto wybrać się tam właśnie w późniejszych godzinach, na przykład na mecz piłki nożnej (tylko włosi potrafią tak kibicować swojej ulubionej drużynie ;)).

Tuż obok naszego hotelu znajdowała się piękna plaża – Spiaggia di San Francesco. Jest na niej dość dużo ludzi i mało miejsca na osoby, które odpoczywają na własnym ręczniku, a nie płatnych leżakach. Warto jednak przyjść tu z rana i chociaż trochę nacieszyć się jej pięknem. Naprzeciw wejścia idąc w górę ulicy po lewej stronie znajduje się restauracja La Sciavica z cudowną kuchnią i pyszną kawą. 🙂

Lacco Ameno

Chociaż transport miejski na wyspie jest naprawdę bardzo łatwy do ogarnięcia do Lacco Ameno postanowiłyśmy wybrać się piechotą. Jest to naprawdę kilka porządnych kilometrów, które prowadzą bocznymi uliczkami. Nie ma tam żadnych oznaczeń, dlatego dobrze jest mieć nawigację. 😉 Do Lacco Ameno jest również bezpośredni autobus z Forio, który jedzie tam dosłownie kilka minut. Najpiękniejsze miejsce w tym miasteczku to zdecydowanie Spiaggia  di San Montano, które koniecznie trzeba zobaczyć!

Casamicciola

Tuż obok Lacco Ameno znajduje się kolejne piękne miasteczko – Casamicciola. Tutaj postanowiłyśmy wybrać się już jednym z kursującym w tamtym kierunku autobusów. Casamicciola to w większości duży port oraz skaliste plażę z czystą wodą.

Ischia Porto

Ischia porto to największe miasto na wyspie. A jej znakiem rozpoznawczym jest zdecydowanie zamek Castello Aragonese, do którego wejście jest płatne.

Jeśli również kochacie napić się pysznej kawy z pięknym widokiem koniecznie zajrzyjcie do kawiarni ulokowanej na skale tuż po prawej stronie naprzeciw zamku. Widoki z tego miejsca są przepiękne.

Barano

Kolejne z miejsc, które znajduje się spory  kawałek dalej of Forio to Barano. Dwa miejsca w jego pobliżu to piękna, bardzo długa plaża Maronti oraz dla wszystkich, którzy lubią odrobinę aktywności podczas urlopu – Góra Epomeo. Wspinaczka nie jest łatwa, trwa około godziny ale widoki są tego warte! Kawa wypita na górze w chmurach (dosłownie!) smakuje wyśmienicie!

San’t Angelo

Moje ulubione miejsce na tej wyspie! Piękna zabudowa tego miasta sprawia, że trudno się w nim nie zakochać. Plaże może nie są aż tak okazałe jak inne na tej wyspie, ale pod względem pięknych widoków San’t Angelo nie ma sobie równych! Koniecznie wejdźcie na skały przy morzu na samym końcu miasta, aby zobaczyć piękny widok na całe miasto, coś niezwykłego!


Moje subiektywne podsumowanie

Top miejsce: Sant Angelo

Najpiękniejsza plaża: Spiaggia di Sant Montano

Najpiękniejszy widok: Ze szczytu Epomeo

Co warto przywieść z wyspy: Tutejsze alkohole, które znajdziecie w każdym sklepie, na przykład limoncello i rucoletto.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.